Scrogging Pod Lampami LED

Doświadczeni growerzy doskonale wiedzą, że różne warunki naświetlania roślin wymagają różnych metod uprawy. Tak samo dzieje się w przypadku nowoczesnej metody przy użyciu lamp LED, które, w przeciwieństwie do lamp sodowych, wymagają specjalistycznych czynności, aby osiągnąć zadowalające wyniki.

Dzięki odpowiedniej wiedzy można zaoszczędzić mnóstwo pracy i pieniędzy oraz zoptymalizować warunki panujące w pomieszczeniu do uprawy. Głównie chodzi tutaj o metodę ScrOG, czyli Screen Of Green pod lampami LED, gdzie przed kwitnieniem rośliny konopi indyjskich są przywiązywane na całej swojej szerokości za pomocą siatki. Wystarczy tutaj kilka roślin, aby stworzyć piękny i bujny dywan z kwiatów. Aby jak najdokładniej zobrazować ScrOG pod lampami LED, posłużymy się przykładem. W końcu teoria najlepiej sprawdza się w praktyce.

Wyobraźmy sobie sytuację, kiedy właśnie udało nam się zebrać świeży zbiór pąków i przygotowujemy nasz namiot na następną hodowlę. Nasze zbiory pochodziły od roślin pełnosezonowych, które posłużyły nam również jako rośliny matki do pozyskania klonów. Nagle okazuje się, że około połowa sadzonek, które miały trafić do namiotu na nowy cykl, nie jest wystarczająco dobrze ukorzeniona.

Po kolejnych trzech dniach problem staje się bardziej klarowny, ponieważ jedna połowa klonów wyraźnie zwiększa masę liści, natomiast wzrost drugiej połowy całkowicie się zatrzymał. Mogąc być pewnym, że nie wyniknie z tego już nic dobrego, bez dalszych namysłów usuwamy wszystkie sadzonki i zastępujemy je naszymi dwiema roślinami matecznymi.

Nasze najbardziej energiczne sadzonki umieszczamy więc z powrotem w namiocie, a niewypały w postaci klonów utylizujemy. W namiocie konstruujemy stabilną siatkę, np. z kijów bambusowych i kawałka plastikowej siatki, które bezproblemowo można nabyć w sklepie ogrodniczym, po czym ostrożnie wplatamy w nią rośliny.

Dwie rośliny macierzyste umieszczamy jedna za drugą na środku namiotu, a siatkę z nowymi roślinami mocujemy nad nimi na optymalnej wysokości. Następnie ostrożnie przeplatamy pędy roślin przez siatkę, rozłożone na jak największej powierzchni w taki sposób, aby oczywiście nie uszkodzić roślin.

Zanim wpleciemy w siatkę nasze dwie rośliny mateczne, usuwamy z nich słabe dolne pędy i w obu doniczkach roślin matecznych, które właśnie teraz miały zakwitnąć pod dwoma diodami LED w namiocie, umieszczamy system nawadniający (o ile taki posiadamy).

Przed wejściem w fazę kwitnienia, przełączamy LEDy na wzrost na osiem dni, aby pozwolić roślinom nabrać masy i stworzyć piękny i bujny dywan kwiatowy. W tej fazie rośliny jeszcze podlewamy ręcznie i codziennie je sprawdzamy, aby upewnić się, że nowe pędy bądź te pędy, które zdążyły właśnie się rozwinąć, są równomiernie wplecione w siatkę.

Na początku świeże pędy są jeszcze miękkie i bez oporu można je wyginać i kształtować. Im grubsze stają się łodygi, tym bardziej są łykowate i zdrewniałe, przez co zamiast je wyginać, można łatwo złamać. Za wszelką cenę chcemy tego uniknąć, chociaż jest i na to sposób. Wystarczy zrobić takiej łodydze opatrunek z taśmy.

Po nieco ponad tygodniu wzrostu pod lampami LED, zmieniamy cykl naświetlania i nawadniania z 18 na 12 godzin i zawieszamy lampy nieco wyżej zgodnie ze wzrostem z zeszłego tygodnia. Rośliny teraz regularnie nawadniamy nawozami mineralnymi i dodatkami za pośrednictwem systemu nawadniania.

Wzrost roślin zwiększa się przez około cztery tygodnie i w ten sposób rozwija się baldachim z roślin, który wypełnia całą sieć. Wszędzie też powstają kwiaty. Uprawiając rośliny pod lampami innymi niż LEDowe, przy zbyt dużej ilości roślin na zbyt małej przestrzeni mogą pojawić się problemy z wilgotnością w pomieszczeniu do uprawy. Jeśli lampy są wyłączone, wilgotność powietrza za bardzo wzrasta, co grozi powstaniem pleśni. Trzeba mieć ten fakt na uwadze.

Przy metodzie ScrOG pod lampami LED problem wilgoci całkowicie znika. Wilgotność powietrza gwałtownie spada i nawet przy wyłączonym świetle nie wzrasta powyżej 50 procent. Również szkodniki mają mniejszą szansę na rozprzestrzenianie się, ponieważ z jednej strony objętość podłoża, w którym lubią składać jaja, wynosi tylko około jednej dziesiątej, a z drugiej strony mniejsza ilość podłoża, które jest regularnie podlewane, oznacza również mniejszą wilgotność względną w growboxie. Cyrkulacja powietrza w namiocie jest doskonała dzięki mniejszej masie liści, a sama pielęgnacja roślin, podlewanie, kontrola, itp. również stają się łatwiejsze, mniej czasochłonne i czystsze.

Taki sposób uprawy oszczędza również mnóstwo pracy przy pozyskiwaniu klonów, ponieważ nie potrzebujemy dużych ilości sadzonek, które wcześniej musieliśmy regularnie produkować. Nie musimy się również martwić o przenoszenie substratu, stosowane nawozy są bardziej efektywnie, przez co potrzebna jest ich mniejsza ilość niż w przypadku metody Sea of Green.

W metodzie Sea of Green chodzi o to, aby na jednej powierzchni uprawiać tak wiele małych roślin, jak to tylko możliwe. Potrzebują one znacznie więcej podłoża, wody i nawozów. W przypadku systemu bez recyrkulacji traci się sporo wody odpływowej. ScrOG pod lampami LED nie jest inny, ale tutaj zamiast około 150 litrów podłoża, potrzebujemy jedynie 20 do 30 litrów, co zmniejsza też ilość szarej wody po podlewaniu.

Kolejną zaletą metody ScrOG pod lampami LEDowymi jest fakt, że możemy wyprodukować dużą ilość dużych pąków. Dzieje się tak, ponieważ dzięki dużej powierzchni siatki przy metodzie ScrOG kwiaty rosną bezpośrednio obok siebie, tzn. poziomo, a nie pionowo, jak w przypadku tradycyjnej uprawy. Światło wydzielane przez ledowe diody ma stosunkowo niewielki efekt głębi, a jego intensywność jest często wystarczająca tylko dla pierwszych 10 do 30 cm wierzchołków roślin, aby mogły powstać duże kwiaty. Rośliny uprawiane metodą Sea of Green często produkują przez to tylko jeden lub dwa piękne główne kwiaty u góry rośliny, za to wiele małych pąków w niższych strefach rośliny. Stosując metodę ScrOG tak się nie dzieje.

W ten sposób żniwa również są o wiele bardziej korzystne. W porównaniu do konwencjonalnej metody uprawy, która powoduje dużo pracy poprzez ścinane, skubanie i trimming pąków, przy metodzie ScrOG pod LEDami praktycznie tego nie ma. Uzyskujemy same pąki, które możemy dalej przetwarzać. Jedynym minusem jest to, że przy tej metodzie nie da się uratować siatki, ale te kilka groszy straty zdecydowanie można przeboleć. I patrząc na uzyskane wyniki w plonach, zdecydowanie się to opłaca.

W porównaniu z konwencjonalnym systemem uprawy, w którym na jednym metrze kwadratowym znajdowało się tyle roślin, ile zmieściło się w 4-litrowych doniczkach, dzięki tej metodzie można zebrać o dziesięć procent więcej plonu. Przede wszystkim można odczuć znaczną poprawę jakości samych kwiatów, które są grubsze i wydzielają intensywniejszy aromat.

Przy wszystkich pozytywnych rzeczach, które można powiedzieć o metodzie uprawy ScrOG pod LEDami, jest jeden ważny punkt, który może prowadzić do problemów, jeśli nie poświęci się mu należytej uwagi. Chodzi o zarządzanie czasem następnej generacji, czyli kolejnego cyklu wzrostu. Aby system ten działał bez zarzutu, co dziewięć tygodni potrzebuje on nowych roślin, które urosły na tyle duże, że nadają się do przesadzania. Przed przesadzeniem rośliny powinny rosnąć przez co najmniej cztery tygodnie. Wówczas mają one wysokość około 80-100cm i można je łatwo wpleść w siatkę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *